Kamil Piechocki

GDY JESTEŚ NA KRAWĘDZI – METAMORFOZA OSOBOWOŚCI

15 listopada 2018
komentarze 2
600 wyświetleń

Student ostatniego roku studiów magisterskich, na kierunku biotechnologia zaczął rozmyślać o tym, co go czeka na rynku pracy. Oferty pracy zgodnie z zapowiedziami sprzed 5 lat miały spływać nań drzwiami i oknami, bo w końcu był na, tzw. studiach „zamawianych”, dofinansowanych przez UE, jako że spodziewano się zapotrzebowania na tej klasy specjalistów. Tak się jednak nie działo… Ofert pracy dla biotechnologa było jak na lekarstwo, a jak już się znalazła to okazywało się, że wynagrodzenie było mizerne. Na pewno nie odzwierciedlało wysiłku, który był poczyniony, aby te studia ukończyć. Dlatego też ów student postanowił, że albo zostanie na studiach doktoranckich (co było marzeniem jego albo … marzeniem jego rodziny, w której doktorzy cieszyli się uznaniem i szacunkiem) albo zacznie szukać jakiejkolwiek pracy, byle tylko mieć możliwość zarobienia godnych pieniędzy. Zaczął wysyłać CV kilka miesięcy przed obroną pracy magisterskiej, licząc na to, że może coś się trafi. I tak też właśnie było. Został zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną, pierwszą z tych poważnych w swoim życiu. Był nieopierzony, bez doświadczeń zawodowych, poza byciem kelnerem, epizodem na stanowisku sprzedawcy w kinie, czy sprzedawcy frykasów w akademiku :). Co więcej, określiłbym go jako osobę ambitną, lecz miękką i słabą, można powiedzieć, że brakowało mu asertywności nawet w prostych sytuacjach życia codziennego. Można odnieść wrażenie, że parasol ochronny z dzieciństwa był rozpostarty zbyt szeroko, w taki sposób, że osobowość ów mężczyzny nie była dostosowana do otaczającego go świata.

Na rozmowę kwalifikacyjną poszedł pewny siebie, niestety bez przygotowania. Co gorsza, nie wiedział nawet do jakiej firmy i na jakie stanowisko aplikuje, przecież wysyłał CV „jak leci”. Nie można mu było odmówić zręczności w posługiwaniu się słowem. Pewnie dlatego zjednał do siebie rekruterów i wyciągnął od nich podczas rozmowy rekrutacyjnej wszystkie brakujące informacje w taki sposób, aby nie pokazać siebie samego w złym świetle. Już wtedy spostrzegł, że błędem było takie luźne podejście do tematu, ale fakt, że kilka dni później dostał informację o pozytywnym przejściu rozmowy i zatrudnieniu go na stanowisku Zastępcy Kierownika Sklepu w znanej sieci sklepów spożywczych sprawił, że nie miał czasu na refleksje. Przewrotnie rzecz ujmując myślę, że tę pracę dostał właśnie przez wpływ na jego osobowość domu rodzinnego i silnie rozwinięte uniwersalne kompetencje miękkie, empatię i dobre wyczucie sytuacji.

Metamorfoza początek…

Rozpoczęła się szkoła życia. Przez kilka miesięcy doświadczył wielu ciężkich momentów, oczywiście głównie związanych z pracą z ludźmi. Nie są one tak istotne, żeby dokładnie je opisywać, ale ogólnie rzecz ujmując doświadczył ludzkiej chciwości, kłamliwości, nieuczciwości, braku poszanowania dla innych i braku ambicji. Całe szczęście tego ostatniego nie można mu było odmówić, dlatego też postanowił walczyć o awans w strukturach firmy. Przepełniony idealizmem, bo tak został wychowany, nie poddawał się, robiąc „swoje” i czekając na odpowiedni moment. Ku jego zdziwieniu, pomimo krótkiego stażu pracy został zauważony przez przełożonych i poinformowany, że w ciągu kilku lat przy tak wykonywanej pracy dostanie awans na Kierownika Sklepu. Niestety, nie chciał czekać tak długo. Brak cierpliwości i wyższy cel, bo jak uważał nie po to studiował, żeby pracować w sklepie sprawiły, że zaczął poszukiwać nowej pracy. Ten miniony czas był dla niego bardzo udany zarówno zawodowo jak i prywatnie. Został przecież w bardzo młodym wieku Kierownikiem, a zawsze chciał być szefem, najlepiej Dyrektorem lub Prezesem, miał plan i do niego dążył. Nie znał jeszcze wszystkich mechanizmów z tym związanych, nie zdawał sobie sprawy ze swojej naiwności w tej kwestii. Naiwności, która również była jego cechą wyniesioną z domu, bo nigdy nie musiał obawiać się innych ludzi i nie wierzył w czyjeś złe intencje. W tym okresie, również w strefie prywatnej wiodło mu się bardzo dobrze. Ożenił się ze wspaniałą i piękną kobietą.

Po roku pracy jako Zastępca Kierownika Sklepu wziął udział w rekrutacji na Regionalnego Kierownika Sprzedaży do sieci sklepów spożywczych konkurencji. Tak jak się domyślasz, to była jego druga rywalizacja o pracę. Nabrał już trochę doświadczenia i wiedział, że na rozmowy kwalifikacyjne należy chodzić przygotowanym. Teraz już wiedział do jakiej firmy i na jakie stanowisko aplikuje :). Po raz drugi zdobył to, czego chciał. Został Regionalnym Kierownikiem Sprzedaży w wieku 25 lat. Miał wszystko do czego dążył i udało mu się to osiągnąć w tak młodym wieku. Uznał nawet, że studia, które odbył nie były stratą czasu i to też dzięki nim był w tym miejscu. Prywatnie, żona zaszła w ciążę i spodziewał się pierwszego dziecka. Gdy dowiedział się o ciąży, pracował już pół roku na nowym stanowisku. Ambicjonalnie był w miejscu, w którym chciał być, wykonując wzorowo swoje obowiązki. Miał liczne testy, m.in. z prawa pracy, procesów pracy, zarządzania ludźmi. Wszystkie je zdawał bardzo dobrze, realizował się. Nadszedł długo wyczekiwany przez niego moment, czyli spotkanie w siedzibie firmy, na którym oficjalnie po okresie wstępnym miał zostać Regionalnym Kierownikiem Sprzedaży. Miał dostać na stałe przypisane do siebie placówki i 120 osobowy zespół pracowników, a nie tak jak dotychczas jeździł po całej Polsce i gasił, tzw. „pożary”.

8.12.2014 roku był dniem przełomowym w jego życiu. Stawił się na umówione spotkanie, przywitał z uśmiechem Dyrektora i usiadł na wskazane przez niego miejsce. Dyrektor stojąc naprzeciw niego przesunął w jego stronę dwa dokumenty, które były jak mu się wydawało aneksami do umowy. Na jednym z „aneksów” widniał napis „porozumienie stron”, a na drugim „za wypowiedzeniem”.

Metamorfoza osobowości – początek

Ta wiadomość spadła na niego jak grom z nieba. Przecież wszystkie obowiązki wypełniał wzorowo, najlepiej jak potrafił. Zawsze dawał coś ponadto, co było wymagane. W takiej sytuacji był po raz pierwszy. Bez wysłuchania przyczyny, zaskoczony całą sytuacją podpisał „porozumienie”. Na spotkaniu u Dyrektora został obdarty z własnej godności, próbując jeszcze walczyć niczym tonący, kiedy wszystko było już postanowione. Tego dnia (nie przesadzam) wrócił z płaczem do domu, bo musiał powiedzieć ciężarnej żonie o tym, co się wydarzyło. Sytuację pogarszał fakt, że miesiąc wcześniej wzięli kredyt hipoteczny.

Przez 6 miesięcy był bezrobotny, ponieważ szukał pracy na stanowisku Kierowniczym. Doświadczenia, które zdobył było zbyt krótkie, by znaleźć szybko tego typu pracę. Ten czas zaczął kształtować jego osobowość na nowo, ponieważ musiał iść do jakiejkolwiek pracy, aby utrzymać rodzinę finansowo, przecież tylko on pracował. Skończył się czas, w którym wszystko się udawało, w którym miał szczęście. W swoich oczach był przegranym, looser’em. Trwało to 2 lata. W międzyczasie był nawet ochroniarzem w drogerii. Skala upadku zatrważająca, nieprawdaż?

Nic bardziej mylnego. Z mojej wiedzy wynika, że ów chłopak ma się dobrze. Zdobył dobrą pracę i ponownie pnie się w karierze zawodowej, lecz robi to z rozwagą, bez pośpiechu starannie wybierając przyszłych pracodawców. W dodatku, urodziło mu się kolejne dziecko, a wszelkie zobowiązania finansowe nie są już takim problemem, jakim się wydawały, ponieważ zarabia więcej niż kiedyś. Jego doświadczenia związane z silnymi emocjami, z trudną sytuacją wpłynęły na niego bardzo mocno i przeżył metamorfozę osobowości.

Metamorfoza czyli konieczność zmiany  osobowości

Z mentalnego chłopca stał się asertywnym mężczyzną, pewnym i świadomym siebie, swojego celu. Kryzys zmienił jego uczuciowość oraz idealizm w pragmatyzm, a stresujące sytuacje stały się dla niego tylko chwilową przeszkodą do pokonania. Diametralnie zmienił swoją osobowość, dzięki doświadczeniom, które uczyniły go silniejszym. Inaczej postrzega ludzi wokół zauważając, że każdy ma osobowość unikalną. Jest to sekret, którego poznanie otwiera wszelkie drzwi do wiedzy na temat drugiego człowieka. Umiejętne jej poznanie pozwala mu w etyczny sposób wywierać wpływ na innych, dając satysfakcję i zawodowe korzyści. Dzięki temu odnosi bardzo dobre wyniki sprzedażowe i jest bardziej świadomy siebie. Wie, że nie ma już sytuacji, w której nie potrafiłby sobie poradzić i zdał sobie sprawę z metamorfozy swojej osobowości.

Przytoczę ważne dla mnie zdanie idealne w swej prostocie, cenionego przeze mnie za doświadczenia i życiową mądrość członka mojej rodziny:

„Pamiętaj… po deszczu zawsze jest słońce”.

Zrozumie ten, który podniósł rękawicę i walczył z samym sobą podczas burzy.

Jestem Doradcą Handlowym „Dolina Nidy” w firmie ATLAS Sp. z o. o., a szeroko pojęta Sprzedaż stała się moją pasją, tak jak somodoskonalenie i rozwój osobisty. Prywatnie jestem szczęśliwym mężem i ojcem dwójki uroczych smyków, bez których z pewnością nie byłbym w miejscu, w którym jestem obecnie. Nie wspominam o tym przez przypadek. Uważam, że to właśnie rodzina powoduje największe zmiany w osobowości, które z kolei przyczyniają się do tego kim się stajesz, w którą stronę idziesz lub chciałbyś się kierować. Bardziej precyzyjnie określając, to nie sama rodzina, lecz silne bodźce i emocje, które wiążą się z jej założeniem.

Metamorfoza i  zmiana w Superbohatera

Metamorfoza – przemiana w Superbohatera

Bierzesz na siebie odpowiedzialność za innych, co czyni Cię superbohaterem, czujesz, że nic nie jest w stanie Cię powstrzymać przed osiągnięciem sukcesu. Jeśli wszystko idzie zgodnie z planem tkwisz w błogiej nieświadomości swojej osobowości i tak naprawdę nie masz zielonego pojęcia na co Cię stać i kim jesteś.

 

Kamil Piechocki

Doradca Handlowy „Dolina Nidy”



komentarze 2

  • Patryk Ch

    Patryk Ch16 listopada 2018Odpowiedz

    Gratuluję, wyznaczenia sobie celów i ich realizację! Kamil jak to ktoś kiedyś powiedział, najważniejsze to odkryć to co się chce robić w życiu i robić to.

    • Kamil Piechocki

      Kamil Piechocki16 listopada 2018Odpowiedz

      Dziękuję Patryku, do zobaczenia na rynku! 😉


Zostaw komentarz